Tuesday, November 24, 2020

Widać Bożą Opiekę dla tego przedsięwzięcia…

28 sierpnia, 2020

30 sierpnia 1989 r. franciszkańscy misjonarze z Polski –  o. Jarosław Wysoczański, o. Zbigniew Strzałkowski i o. Michał Tomaszek –  uroczyście objęli parafię i klasztor w Pariacoto. W tym roku mija 31 lat od tego wydarzenia. W zasadzie – jak pisze we wspomnieniach o. Jarosław – był to zespół parafialny, ponieważ pod opieką ojców znalazły się cztery parafie (Pariacoto, Yaután, Cochabamba, Pampas Grande), w tym ponad 70 wiosek rozsianych w górach Kordyliery Czarnej. Uroczystość była skromna, ale na Mszę Świętą o godzinie 20.00 przybył biskup diecezji Chimbote – Luis Bambarén, siostry pracujące w Pariacoto oraz wierni z miasteczka i okolic.

Od tygodni misjonarze intensywnie pracowali nad doprowadzeniem kościoła, budynków parafialnych i klasztornych do porządku, tak aby można było prowadzić normalną już pracę duszpasterską. O. Jarosław wspomina te czas: „Trzydziestego sierpnia nasz klasztor był gotowy do zamieszkania i nawet do przyjęcia gości. Uporaliśmy się z remontem instalacji wodnej i elektrycznej. Trzeba było naprawić motor spalinowy, pouzupełniać zniszczone przewody elektryczne, do niektórych miejsc doprowadzić nowe. Jednak najwięcej czasu i wysiłku zabrało nam malowanie wszystkich pomieszczeń oraz przebudowa kuchni. (…)Oficjalnie objęliśmy misję w dniu 30 sierpnia 1989 roku, w uroczystość św. Róży z Limy, choć właściwie już pierwszego dnia naszej obecności w Pariacoto rozpoczęliśmy naszą służbę braciom. Wiadomość o naszym przyjeździe do Pariacoto rozeszła się bardzo szybko, stąd też drzwi do naszego domu były ciągle otwarte, byśmy mogli przyjmować tych, którzy odczuwali potrzebę spotkania” (cyt. za: Znak Miłości w Peru, Kraków 2015, s. 129-131).

W uroczystościach z ramienia ówczesnego prowincjała – o. Zdzisława Gogoli uczestniczył o. Stanisław Olbrycht – także misjonarz, pracujący w tamtym czasie w Boliwii. W liście – relacji z uroczystości z objęcia misji skierowanym do o. Zdzisława Gogoli napisał o misjonarzach z Pariacoto: „Są młodzi, podziwiałem ich entuzjazm i optymizm, jak z rozmowy wynika widzą sens i siebie w Pariacoto. Gotowość do poświęcenia i duch wyrzeczenia zacierają braki oraz dodają im odwagi. Nie zraża ich bliska obecność terrorystów”. (Cały list wraz z komentarzem jest dostępny na stronie: misje.franciszkanie.pl).

Misjonarze byli świadomi zagrożeń i trudów pracy, jaka ich czekała na terenach dotkniętych głodem, biedą, brakiem wody pitnej, prądu, ale też terroryzowanym przez komunistycznych bojówkarzy z ugrupowania „Świetlisty Szlak” (Sendero Luminoso). O tym, że byli przygotowani na trudy pracy, a jednocześnie ufni Bogu i pełni energii, świadczą słowa bł. Zbigniewa napisane do rodziny kilka dni po oficjalnym objęciu misji: „Rozpoczęliśmy już nasza pracę w Pariacoto. Najważniejsze prace w budynku już zrobione i powoli życie parafii będzie nabierało szybszego tętna, chociaż wiadomo, że trwałe efekty pracy duszpasterskiej przychodzą po wielu pokoleniach. Patrząc z perspektywy czasu spędzonego w Peru wyraźnie widać Boża Opiekę dla tego przedsięwzięcia – nie będzie więc źle”. (List do Rodziców, 8 września 1998, Lima)
Dwa lata po objęciu misji – 9 sierpnia 1991 r. po Mszy Świętej wieczornej ojcowie Michał Tomaszek i Zbigniew Strzałkowski zostali uprowadzeni przez terrorystów, a potem zamordowani. Misja w Pariacoto trwa jednak nadal, uświęcona krwią błogosławionych Męczenników.

Ojciec Jarosław Wysoczański OFMConv o zamordowanych braciach napisał wspomnienia opublikowane m.in. w książkach „Znak Miłości w Peru” (wspólnie z o. Joachimem Romanem Barem OFMConv) oraz „Bracia Męczennicy. Historia opowiedziana przez trzeciego współbrata”. Książki są dostępne tutaj: KATALOG